Wczoraj uchhh było moookrooo!!!Na padoku były kałuże no me gusta1
Pani Sylwia powiedziała że za mokro na galop...Kłus i kłus.Szybko wyczysciłam Krajankę.
Ale na padoku był problem...Porobiły sie kałuże i Krajan omijąła je gwałtownie.
To było nie wygodne ale nauczyłam sie trzymac równowagę przy gwałtownych skretach.
Na koniec spotkałam Michała,kolege z klasy.
To by było na tyle
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz