Dzis pierwszy raz galopowałam.Ale o tym za chwile.Najpierw wyczysciłam Żulika (konik polski)
Był bardzo ubrudzony na no gach (cały dzien był na pastwisku )
Potem Karolina I Pani Sylwia (moja instruktorka) .Pomogła mi go osiodłac.
Wyprowadziłam Zula i na niego wsiadłam.Dałam łydke i ruszyłam na padok.
Po rozstepowaniu jechałam kłusem.(cwiczebnym ,anglezowanym,w półsiadzie.)
A potem jechałam za Karoliną która zagalopowała a ja miałam tytlko dac mu łydke..
Galopowałam tlko troche i bardzo latałam w siodle ale i tak galop stał się moimulubionym chodem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz