Jak wygląda mój dzien w stajni?
Zawsze wyjeżdżam 45 minut wczesniej.Muszę dojechac i ubrac konia.Po dojechaniu na miejsce,witam się z Panią Sylwią i zaczynam czyscic konia.Uwielbiam czyscic!Przy okazji głaszcze mojego konia i gadam do niego jak głupia(chociaż wole rozmawiac z koniem i go czyscic czy gadac z jamas kolezanką)
Potem następuje siodłanie a po siodłaniu Pani Sylwia idzie sprawdzic jak idzie innym (w stajni jest 10 koni prawie zawsze ktos jezdzi)Potem wyprowadzam konika przed stajnie,dociągam popreg znowy gadam i wsiadam.Pani reguluje strzemiona i otwiera wejscie na padok.Jesli jest mały ruch to rozstepowywuje konia na srodku i jade na w ósemki lub koła.Potem wjeżdżam na ślad i jade kłusem.Zawsze na początku jest anglezowany,potem dosiad i półsiad.Wsrodku lekcji czasem jest galop a dalej trochę kłusa i step.Wyjeżdzam przed stajnie zsiadam,klepe konia po łopatce i głaskam.Rozsiodłowywuje go i nakładam mu kantar.Przyczepiam uwiąz i ide na pastwisko.Płacę pani (25 zł) i jade do domu
Oto cały plan
Zapraszam na bloga specjalnie dla miłośników koni ,za równo dla zaawansowanych i dla początkujących Baw sie dobrze
czwartek, 5 września 2013
środa, 4 września 2013
Opowiadanie
Cześc jestem Lisa
Pracuje w stajni Drobinka ,no można tak powiedziec po prostu sprzątam boksy pomagam ubierac konie
itd.Pani Jola daje mi za to 50 zł na tydzien.Pani Jola założyła tą stajnie wraz ze swoim meżem Mariuszem
w 1999 roku.Ja pracuje tu od 2002 roku.O nie powiedziałam ile mam lat! mam 19 lat.
Chciałam Wam opisac pewna przygode.
Dzisiaj gdy o 9:00 przyszłam do pani Joli powiedziała mi ona że o 12:00 przyjdzie do nas nowa uczennica..Powiedziała że ma 12 lat i przyjdzie sama.Zdziwiłam sie że sama ale OK ja się nie wtryniam.
Kiedy pryszła pomogłam jej siodłac i zaczełam prowadzic lekcję.Dobrze sobie radziła zapytałam ją
gdzie jej mama...nic nie odpowiedziała.Nagle zsunął jej sie toczek i zobaczyłam na jej czole sporego sińca.
Zapytałam sie jej co się stało ale nadal nic.Po lekcji zsiadła z Miodówki,naszego hucułka ,rozsiodłała go ,dała mu marchew i zapytała czy mogę cos dla niej zrobic.Odpowiedziałam ze tak.Zapytała sie mnie czy może mi pomóc w sprzątaniu i dbaniu o konie dzisiaj.Pomyslałam czemu nie?Dużo jej o sobie i o koniach opowiedziałam ,ale byłam nadal zdziwiona czemu nie przychodzi z mamą albo z tatą.Zapytałam sie o to ale ona szybko spojrzała na zegarek mrukneła że już pużno i wybiegła ze stajni.
Nastepna czesc ukaże sie niedłułgo
Pracuje w stajni Drobinka ,no można tak powiedziec po prostu sprzątam boksy pomagam ubierac konie
itd.Pani Jola daje mi za to 50 zł na tydzien.Pani Jola założyła tą stajnie wraz ze swoim meżem Mariuszem
w 1999 roku.Ja pracuje tu od 2002 roku.O nie powiedziałam ile mam lat! mam 19 lat.
Chciałam Wam opisac pewna przygode.
Dzisiaj gdy o 9:00 przyszłam do pani Joli powiedziała mi ona że o 12:00 przyjdzie do nas nowa uczennica..Powiedziała że ma 12 lat i przyjdzie sama.Zdziwiłam sie że sama ale OK ja się nie wtryniam.
Kiedy pryszła pomogłam jej siodłac i zaczełam prowadzic lekcję.Dobrze sobie radziła zapytałam ją
gdzie jej mama...nic nie odpowiedziała.Nagle zsunął jej sie toczek i zobaczyłam na jej czole sporego sińca.
Zapytałam sie jej co się stało ale nadal nic.Po lekcji zsiadła z Miodówki,naszego hucułka ,rozsiodłała go ,dała mu marchew i zapytała czy mogę cos dla niej zrobic.Odpowiedziałam ze tak.Zapytała sie mnie czy może mi pomóc w sprzątaniu i dbaniu o konie dzisiaj.Pomyslałam czemu nie?Dużo jej o sobie i o koniach opowiedziałam ,ale byłam nadal zdziwiona czemu nie przychodzi z mamą albo z tatą.Zapytałam sie o to ale ona szybko spojrzała na zegarek mrukneła że już pużno i wybiegła ze stajni.
Nastepna czesc ukaże sie niedłułgo
Pogoda zepsuła marzenia na galop
Wczoraj uchhh było moookrooo!!!Na padoku były kałuże no me gusta1
Pani Sylwia powiedziała że za mokro na galop...Kłus i kłus.Szybko wyczysciłam Krajankę.
Ale na padoku był problem...Porobiły sie kałuże i Krajan omijąła je gwałtownie.
To było nie wygodne ale nauczyłam sie trzymac równowagę przy gwałtownych skretach.
Na koniec spotkałam Michała,kolege z klasy.
To by było na tyle
Pani Sylwia powiedziała że za mokro na galop...Kłus i kłus.Szybko wyczysciłam Krajankę.
Ale na padoku był problem...Porobiły sie kałuże i Krajan omijąła je gwałtownie.
To było nie wygodne ale nauczyłam sie trzymac równowagę przy gwałtownych skretach.
Na koniec spotkałam Michała,kolege z klasy.
To by było na tyle
poniedziałek, 2 września 2013
Dosiad
Może to by dla ciebie siarczystym policzkiem:Nie wystarczy po prostu siedziec !
Dosiad to własnie sposób odpowiedniego siedzenia na koniu.
1.Siedż prosto! Nie garb się
2.Zachowaj linję ucho-biodro -pieta jesli instruktor przyłoży ci do ucha np prosty palcat będzie stykał sie z biodrem i piętom.
3.wodze trzymaj prosto nad grzywą
4.Ręce-do boków ale nie za bardzo
5.Noga w strzemieniu:znajdz najrzersze mniejsce na stopie:dokładnie tam ma byc strzemie.
6.Przy wstawaniu cieżar ciała ma byc przeniesiony na to miejsze (patrz punkt5) i automatycznie w ten sposób pieta idzie w dół
Pozwól że pomówie o twojej zadniej czesci ;)
Pokaże ci cwiczenie na poprawny dosiad.
Potrzebne ci bedom :krzesło bez żadnej poduszki po prostu krzesło, lub specjalny walec i siodło docwiczen
1.siądz na krzesle (lub na specjalny siodle)
Ale siądz tak abys czuła obydwie kosci kulszowe ( kosci miednicy pod posladkami tak jak lewy posladek-lewa kosc kulszowa) Zapamiętaj to uczucie i przenies je na 1 lekcje -tak masz siedziec w siodle
Dosiad to własnie sposób odpowiedniego siedzenia na koniu.
1.Siedż prosto! Nie garb się
2.Zachowaj linję ucho-biodro -pieta jesli instruktor przyłoży ci do ucha np prosty palcat będzie stykał sie z biodrem i piętom.
3.wodze trzymaj prosto nad grzywą
4.Ręce-do boków ale nie za bardzo
5.Noga w strzemieniu:znajdz najrzersze mniejsce na stopie:dokładnie tam ma byc strzemie.
6.Przy wstawaniu cieżar ciała ma byc przeniesiony na to miejsze (patrz punkt5) i automatycznie w ten sposób pieta idzie w dół
Pozwól że pomówie o twojej zadniej czesci ;)
Pokaże ci cwiczenie na poprawny dosiad.
Potrzebne ci bedom :krzesło bez żadnej poduszki po prostu krzesło, lub specjalny walec i siodło docwiczen
1.siądz na krzesle (lub na specjalny siodle)
Ale siądz tak abys czuła obydwie kosci kulszowe ( kosci miednicy pod posladkami tak jak lewy posladek-lewa kosc kulszowa) Zapamiętaj to uczucie i przenies je na 1 lekcje -tak masz siedziec w siodle
wodze i Stęp
Jak wejsc na konia? Lewa stopa w strzemię zamach prawa nad zadem lądujesz w siodle! teraz już jestesmy na koniu!wyczyszczony,osiodłany a jego wzrok pyta co dalej?
Wez wodze do ręki w taki sposób :cwyc je całą dłonią ale mały palec po drugiej stronie a duży tworzy daszek nad wodzą
Ok jestesmy na koniu mamy nad nim kontrole ale jak ruszyc?
Do tego potrzebna nam jest nasza łydka .
Mocno dociskamy ją do boku konia a jednoczesnie biodrami popychamy konia .Jesli zrobilismy to dobrze
nasz kon idzie stępem.Ale teraz o stępie
Są 4 szybkosci stępa
stępswobodny
step posredni
stęp zebrany
stęp wyciągniety
ruch stępa
rytm
Stęp to czterotaktowy chód konski bez fazy lotu czyli zawsze jakas noga konia ma kontakt z podłożem
Wez wodze do ręki w taki sposób :cwyc je całą dłonią ale mały palec po drugiej stronie a duży tworzy daszek nad wodzą
Ok jestesmy na koniu mamy nad nim kontrole ale jak ruszyc?
Do tego potrzebna nam jest nasza łydka .
Mocno dociskamy ją do boku konia a jednoczesnie biodrami popychamy konia .Jesli zrobilismy to dobrze
nasz kon idzie stępem.Ale teraz o stępie
Są 4 szybkosci stępa
stępswobodny
step posredni
stęp zebrany
stęp wyciągniety
Stęp to czterotaktowy chód konski bez fazy lotu czyli zawsze jakas noga konia ma kontakt z podłożem
siodłanie i nakładanie ogłowia
Doszlismy aż ty?Do wskoczenia na konia dzielą nas jakies 15 min.
Najpierw czaprak czyli inaczej potnik lub derka.Czaprak to taki jakby kocyk nakładany pod siodło
jak wiemy siodło jest ze skóry i w kontakcie z wodą moze dojsc do rozklejenie i uszkodzenia skóry
dlatego czaprak lub potnik zatrzymuje pot . Czaprak nie dopuszcza też do obtarcia skóry zwierzęcia.
Czaprak nakładamy na konia prawie na kłebie sprawdzamy cz paski są blisko głowy konia czy zadu jesli głowy konia to jest dobrze. teraz zdjecie


teraz siodło siodło nakładamy tylnym łekiem do zadu.Dopinamy popręg (na razie nie za mocno na 1 lub 2 dziórkę potem dopnij mocniej)jesli pusliska są zabezpieczone (zawinięte wokół strzemienia)odblokowujemy je i regulujemy.
Jak sprawdzic dłułgosc puślisk? złap puslisko przy zaczemie np lewą ręką a prawą złap strzemię i preciągnij w kierunku lewej pachy.Inaczej jesli puslisko jest dłyłgosci ręki powinno byc dobre.
a teraz siodło:
Najpierw czaprak czyli inaczej potnik lub derka.Czaprak to taki jakby kocyk nakładany pod siodło
jak wiemy siodło jest ze skóry i w kontakcie z wodą moze dojsc do rozklejenie i uszkodzenia skóry
dlatego czaprak lub potnik zatrzymuje pot . Czaprak nie dopuszcza też do obtarcia skóry zwierzęcia.
Czaprak nakładamy na konia prawie na kłebie sprawdzamy cz paski są blisko głowy konia czy zadu jesli głowy konia to jest dobrze. teraz zdjecie
teraz siodło siodło nakładamy tylnym łekiem do zadu.Dopinamy popręg (na razie nie za mocno na 1 lub 2 dziórkę potem dopnij mocniej)jesli pusliska są zabezpieczone (zawinięte wokół strzemienia)odblokowujemy je i regulujemy.
Jak sprawdzic dłułgosc puślisk? złap puslisko przy zaczemie np lewą ręką a prawą złap strzemię i preciągnij w kierunku lewej pachy.Inaczej jesli puslisko jest dłyłgosci ręki powinno byc dobre.
a teraz siodło:
Mój dzien w stajni
Dzis pierwszy raz galopowałam.Ale o tym za chwile.Najpierw wyczysciłam Żulika (konik polski)
Był bardzo ubrudzony na no gach (cały dzien był na pastwisku )
Potem Karolina I Pani Sylwia (moja instruktorka) .Pomogła mi go osiodłac.
Wyprowadziłam Zula i na niego wsiadłam.Dałam łydke i ruszyłam na padok.
Po rozstepowaniu jechałam kłusem.(cwiczebnym ,anglezowanym,w półsiadzie.)
A potem jechałam za Karoliną która zagalopowała a ja miałam tytlko dac mu łydke..
Galopowałam tlko troche i bardzo latałam w siodle ale i tak galop stał się moimulubionym chodem
Był bardzo ubrudzony na no gach (cały dzien był na pastwisku )
Potem Karolina I Pani Sylwia (moja instruktorka) .Pomogła mi go osiodłac.
Wyprowadziłam Zula i na niego wsiadłam.Dałam łydke i ruszyłam na padok.
Po rozstepowaniu jechałam kłusem.(cwiczebnym ,anglezowanym,w półsiadzie.)
A potem jechałam za Karoliną która zagalopowała a ja miałam tytlko dac mu łydke..
Galopowałam tlko troche i bardzo latałam w siodle ale i tak galop stał się moimulubionym chodem
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)