Cześc jestem Lisa
Pracuje w stajni Drobinka ,no można tak powiedziec po prostu sprzątam boksy pomagam ubierac konie
itd.Pani Jola daje mi za to 50 zł na tydzien.Pani Jola założyła tą stajnie wraz ze swoim meżem Mariuszem
w 1999 roku.Ja pracuje tu od 2002 roku.O nie powiedziałam ile mam lat! mam 19 lat.
Chciałam Wam opisac pewna przygode.
Dzisiaj gdy o 9:00 przyszłam do pani Joli powiedziała mi ona że o 12:00 przyjdzie do nas nowa uczennica..Powiedziała że ma 12 lat i przyjdzie sama.Zdziwiłam sie że sama ale OK ja się nie wtryniam.
Kiedy pryszła pomogłam jej siodłac i zaczełam prowadzic lekcję.Dobrze sobie radziła zapytałam ją
gdzie jej mama...nic nie odpowiedziała.Nagle zsunął jej sie toczek i zobaczyłam na jej czole sporego sińca.
Zapytałam sie jej co się stało ale nadal nic.Po lekcji zsiadła z Miodówki,naszego hucułka ,rozsiodłała go ,dała mu marchew i zapytała czy mogę cos dla niej zrobic.Odpowiedziałam ze tak.Zapytała sie mnie czy może mi pomóc w sprzątaniu i dbaniu o konie dzisiaj.Pomyslałam czemu nie?Dużo jej o sobie i o koniach opowiedziałam ,ale byłam nadal zdziwiona czemu nie przychodzi z mamą albo z tatą.Zapytałam sie o to ale ona szybko spojrzała na zegarek mrukneła że już pużno i wybiegła ze stajni.
Nastepna czesc ukaże sie niedłułgo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz